Jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym z rękodziełem

Jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym? To dość częste pytanie właścicieli początkujących sklepów. Na przykładzie sklepu MydlaneRewolucje.pl przedstawię jak można rozpocząć zwalczanie tego problemu. Warto jednak zacząć od uzmysłowienia sobie, że większy ruch w sklepie nie przekłada się automatycznie na większą sprzedaż. Są to dwa fronty, na których trzeba działać jednocześnie.

Jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym z rękodziełem na przykładzie biznesu który niedawno wystartował i już sprzedaje produkty online, rozmowa z Małgorzatą Łatą, właścicielką sklepu MydlaneRewolucje.pl

Bardzo mi się Twój sklep z mydłami podoba. Pierwsze co się rzuca w oczy to fantastyczne zdjęcia! Twoje mydła wyglądają bardzo smakowicie! Ale wspominałaś, że planujesz zmienić wygląd strony?
Tak. Bardzo nie podoba mi się główna strona. Nie tworzy odpowiedniego klimatu. Bardzo bym chciała, aby ta strona główna nie była taka sprzedażowa, aby była skierowana do osób, które doceniają rękodzieło i tym się interesują. Pierwsza strona miałaby właśnie oddawać istotę tego, o co chodzi w rękodziele. Tymczasem obecny szablon jest bardzo surowy. Robiłam tę stronę samodzielnie. Posiłkowałam się wiedzą dostępną w sieci i własną metodą prób i błędów. Kiedy zaczynałam nie miałam w ogóle funduszy, które mogłabym przeznaczyć na materiały graficzne związane ze sklepem. Skorzystałam zatem z tego co mogłam znaleźć za darmo.

Ile transakcji miesięcznie jest w twoim sklepie? Jaki ruch w sklepie internetowym jest potrzebny żeby osiągnąć taki wynik?
Miesięcznie w moim sklepie internetowym jest około trzydziestu transakcji. Sklep odwiedza miesięcznie kilkaset osób, ta liczba nie przekracza tysiąca. Współczynnik odrzuceń dla sklepu mam na poziomie 20%. Nie jest to moje główne źródło utrzymania, bo pracuję normalnie na etacie. A produkcja mydeł jest moim hobby i dlatego na chwilę obecną jestem zadowolona z liczby transakcji. Choć nie ukrywam, że docelowo chciałabym ten sklep rozwinąć. Wytwarzaniem mydeł zajmuję się już dwa lata. Przez blisko rok korzystałam jedynie z Facebooka, za pomocą którego miałam kontakt z potencjalnymi klientkami. Miałam opracowany katalog produktów, które mogłam prezentować. Jednak bardzo uciążliwe było dla mnie wówczas kontrolowanie stanów magazynowych. Zdarzało się, że spływało więcej zamówień niż miałam mydeł danego rodzaju. Dziewczyny nie wiedziały co jest dostępne, a co nie.  Dlatego zdecydowałam się na wdrożenie sklepu.

Czy mydła robisz samodzielnie? Masz limit produkcji?
Tak, wszystkie wytwarzam samodzielnie. Limit rzeczywiście mam i to nie tylko polegający na braku czasu. Mydła muszą leżakować przez sześć tygodni, zatem muszę je gdzieś pomieścić. Nie jestem w stanie wyprodukować sobie z zapasem mydeł na sześć miesięcy i mieć produkcję z głowy. Zwłaszcza, że mają także terminy przydatności.

Skąd bierzesz receptury na swoje mydła?
Wiele można znaleźć oczywiście w internecie, ale nie byłabym sobą, gdybym takich przepisów nie modyfikowała. Czasem wystarczy zmienić lub dodać jeden składnik, by całkowicie zmienić właściwości produktu. Kiedy zrobię mydło według nowej receptury, najpierw sześć tygodni musi leżakować, a później je testuję, zarówno na sobie, jak i na znajomych. Bardzo mi zależy na tym, by moje mydła nie tylko pięknie wyglądały i pachniały, ale by za każdym mydłem szły odpowiednie właściwości pielęgnacyjne.

A zdarzają Ci się jakieś wpadki kiedy pracujesz nad nowymi przepisami?
Heh, tak! Raz na miesiąc zdarza mi się popsuć cały blok mydlany, bo mi się wydaje, że dam radę zrobić coś łatwiej czy szybciej, no i efekty są niestety do kosza. Ja lubię szukać najprostszej drogi do celu. Zresztą taka w ogóle jest idea, która stoi za moimi mydłami. Chcę aby nie tylko proces był prosty, ale i same mydła. Są złożone tylko z kilku składników, skład jest prosty i przejrzysty dla klientek. Chcę pokazywać ludziom, że da się tworzyć takie właśnie proste a skuteczne kosmetyki.

Czy sklep prowadzisz sama czy też korzystasz z podwykonawców?
Wszystko robię sama. Jedynie ze zdjęciami i materiałami graficznymi pomaga mi mąż. Dziennie przeznaczam na prace związane ze sklepem maksymalnie dwie do trzech godzin. Wliczam w to zarówno prowadzenie fanpage’a, samego sklepu, pakowanie, wysyłanie, jak i samą produkcję mydła.

Do kogo kierujesz swoje produkty?
Moi odbiorcy należą do dwóch grup: z jednej strony to ludzie, którzy doceniają rękodzieło, z drugiej to osoby poszukujące kosmetyków naturalnych. Dodatkowo większość moich mydeł to są kosmetyki wegańskie. Zaledwie kilka posiada składniki pochodzenia zwierzęcego, jak wosk pszczeli, lanolina czy kozie mleko. Teraz będę wprowadzać nowość, hydrolaty, których w ogóle wcześniej nie miałam, ale pojawiło się takie zapotrzebowanie ze strony klientek. Nie robię ich jednak samodzielnie, lecz kupuję większe baniaki i sama będę je tylko rozlewać do mniejszych buteleczek. Nie mam już możliwości czasowych, by wprowadzić kolejny towar, który będę samodzielnie produkować, a skoro było tak dużo zapytań to musiałam znaleźć rozwiązanie kompromisowe.

Jak zacząć sprzedawać więcej w sklepie internetowym na przykładzie mydlanerewolucje.pl

MydlaneRewolucje.pl to świetny przykład na to jak wybór odpowiedniej niszy pozwala szybko wystartować i zacząć sprzedawać nawet w sklepie internetowym z niewielkim ruchem. Odpowiedni wybór grupy odbiorców i dostarczenie produktu, na którym im zależy, w dużej mierze wpływa na sukces sklepu. Działanie w niszy pozwala także zmniejszyć wpływ błędów w sklepie na wysokość sprzedaży.
Dzięki dobremu rozpoznaniu potrzeb swoich klientów Małgorzata stworzyła sklep, w którym osiągnęła konwersję na poziomie ponad 3%. Oznacza to, że na tysiąc odwiedzających aż trzydzieści osób decyduje się dokonać zakupów. Trzy procent to bardzo wysoka konwersja w sklepie internetowym.

sklep internetowy MydlaneRewolucje

W sklepie planowana jest w przyszłości wymiana szablonu graficznego, dlatego w tym artykule nie będę się odnosić w ogóle do wyglądu i rozmieszczenia elementów na stronie.

Piękne zdjęcia, dzięki którym wystawione w sklepie mydła ma się ochotę zjeść, a nie tylko używać do higieny i pielęgnacji, dobrze oddają nie tylko detale produktu, ale także tworzą odpowiedni klimat. Dokładne opisy składników użytych w produkcie pozwalają klientowi zorientować się co kupuje i podjąć decyzję, który produkt będzie dla niego odpowiedni.

Małgorzata dodatkowo reaguje na sugestie swoich klientek i poszerza asortyment zgodnie z kierunkiem wskazanym przez zbudowaną przez siebie społeczność, zgromadzoną wokół sklepu. Co prawda sama nie jest zadowolona z tego jak sklep wygląda w tej chwili i planuje wymienić szablon graficzny, ale takie kwestie są drugorzędne kiedy konwersja jest dobra. Tutaj trzeba pamiętać, że lepsze jest wrogiem dobrego.

Jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym mydlanerewolucje.pl

Wyzwaniem, przed którym stoi teraz sklep Małgorzaty, jest zwiększenie ruchu w sklepie internetowym do znacznie większego poziomu, który pozwoliłby jej uczynić ze sklepu podstawowe źródło utrzymania. Pierwszym krokiem do tego jest dokładna analiza możliwości i kosztów.

Zanim przystąpimy do zwiększania ruchu w sklepie internetowym trzeba zastanowić się nad następującymi kwestiami:

  • ile transakcji miesięcznie jest potrzebnych, by marża zastąpiła dotychczasową wypłatę z etatu?
  • Czy taka wysokość sprzedaży jest możliwa do osiągnięcia z samych mydeł? Z wywiadu powyżej wiemy, że produkcja mydeł ma swoje ograniczenia, wynikające z czasu wymaganego do wytworzenia mydła, okresu przydatności do użycia gotowego produktu, ograniczonej ilości miejsca na magazynowanie produktów;
  • Jeśli odpowiedź na powyższe pytanie brzmi „nie”, to jakie dodatkowe produkty można wprowadzić do asortymentu dla tej grupy odbiorców, tak by nie rozmyć grupy docelowej?
  • Czy tak określona grupa docelowa (osoby, które jednocześnie są amatorami rękodzieła oraz fanami kosmetyków naturalnych) jest w stanie wchłonąć odpowiednią dla nas wysokość sprzedaży? Czy tę grupę można jakoś poszerzyć? Jeśli tak, to w którą stronę pójść? W kierunku rękodzieła (Małgorzata już wprowadziła do sprzedaży mydelniczki handmade) czy raczej poszerzać asortyment o kolejne kosmetyki naturalne? (w tym przypadku Małgorzata już dodaje hydrolaty).
  • Czy jesteśmy w stanie poświęcić więcej czasu na pracę nad sklepem niż do tej pory, aby ten sklep rozwinąć?
  • Co się stanie jeśli sprzedaż wzrośnie? Jak to wpłynie na dotychczasowy rozkład zajęć? W którym momencie nie będzie już możliwości łączenia etatu z pracą nad sklepem?

W sklepie internetowym warto zadbać o odpowiednie tytuły produktów tak, by klient mógł szybko zorientować się, który produkt odpowiada jego potrzebom. Jest to dobrze widoczne na stronie kategorii, gdzie widać jedynie zdjęcia i właśnie nazwy produktów.

Dlaczego zwiększenie ruchu w sklepie internetowym jest najważniejszym sposobem na podniesienie wysokości sprzedaży w mydlanerewolucje.pl

Sklep MydlaneRewolucje działa od roku i już wykorzystuje na ponadprzeciętnym poziomie ruch organiczny który udało się jej pozyskać. Niewiele więcej da się zrobić żeby przekonać większą liczbę odwiedzających sklep do dokonania zakupów. Podstawową barierą jaka stoi w tej chwili na przeszkodzie jego rozwoju jest więc niewielki ruch. Przy dobrej konwersji, świetnie opracowanej niszy i sposobie dotarcia do grupy docelowej zwiększenie ruchu w sklepie internetowym z rękodziełem jest najpilniejszym zadaniem i kluczową kwestią do poprawy. Liczba odwiedzających poniżej tysiąca miesięcznie to nie jest dobry wynik po roku działania. Mamy jednak dobrą i mocną podstawę, by w miarę szybko ten ruch zwiększyć. Od razu jednak zaznaczam, że nie ma magicznych przepisów, które spowodują, że większy ruch pojawi się w ciągu kilku dni. Praca nad sklepem internetowym wymaga bowiem dwóch elementów: czasu (na pracę nad nim) i niestety pieniędzy. I nie ma drogi na skróty. Jeśli nie masz czasu, by pracować nad swoim sklepem, a chcesz zwiększyć sprzedaż, to musisz sypnąć groszem. Jeśli nie masz budżetu, musisz więcej nad sklepem pracować, licząc się z tym, że to oznacza krew, pot i znój. A najlepsze rezultaty daje oczywiście połączenie obu typów działań (bo jakże by mogło być inaczej, prawda? 😉 ).

Metody na to jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym nie są sposobami na zwiększenie ilości transakcji, nie wolno tego mylić!

Tutaj muszę jednak zaznaczyć, że zwiększenie ruchu w sklepie internetowym nie przekłada się automatycznie na zwiększenie sprzedaży. Będzie to dobrze widoczne zwłaszcza na początku. Dzieje się tak z wielu powodów. Jednym z nich jest tak zwana luka zaufania. Przez to ludzie muszą mieć z nami kontakt kilka razy zanim zdecydują się coś od nas kupić. W sklepach internetowych, które monitorują zachowanie swoich użytkowników, to zjawisko jest dobrze widoczne. Odwiedzający wracają do sklepu kilka razy zanim coś kupią. Przy pierwszym wejściu głównie oglądają zawartość sklepu, napełniają koszyk, porzucają go, wracają, przeglądają raz jeszcze towary w koszyku, zmieniają jego zawartość. Dlatego trzeba czasu żeby ten cykl przeszły nowe grupy odwiedzających.

Ponadto działania pozycjonujące czasem bywają błędne i ściągają do sklepu czy na stronę nie tę grupę odbiorców, o którą nam chodziło. Przykładowo na stronę biura rachunkowego może wchodzić wiele osób szukających pracy w takim biurze, a stronę sklepową z olejem kokosowym może wyświetlać spory odsetek ludzi chcących się dowiedzieć jakie właściwości ma taki olej i nie będących wcale zainteresowanych zakupem. Tutaj bardzo istotne jest wcześniejsze doświadczenie w obsłudze klientów, dzięki któremu jesteśmy w stanie określić kto jest naszym idealnym odbiorcą i jak się zachowuje. Tego typu wpadki mogą być bardzo kosztowne jeśli korzysta się z płatnych metod pozyskiwania ruchu typu Adwords. Zetknęłam się także z przypadkiem sklepu z odzieżą damską, który wynajęta firma SEO pozycjonowała na frazę „polski producent odzieży”, choć sklep wcale nie był sklepem producenta. W rezultacie sklep ściągał ruch osób zainteresowanych zakupami hurtowymi, które nie były przecież w interesie właściciela sklepu.

Ponadto większy ruch w sklepie oznacza po prostu nowych odbiorców, którzy mogą mieć nowe preferencje. Podobnie jak badania rynku przeprowadzone na grupie 500 osób dadzą inne rezultaty niż badania przeprowadzone na 5000 respondentów. Trzeba będzie te nowe preferencje rozpoznać
i się do nich dostosować.

Jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym z rękodziełem, od czego zacząć?

Każde działanie w sklepie internetowym trzeba zaczynać od analizy dostępnych danych, przede wszystkim tych dostarczanych przez analytics. On nam powie skąd pochodzi najbardziej wartościowy ruch, możemy to wykorzystać do działań mających na celu jego zwiększenie. Dzięki dobrej znajomości analyticsa można podejmować lepsze działania, będą one przynosiły efekty szybciej i będą one bardziej mierzalne. Jak wspomniałam powyżej, MydlaneRewolucje.pl mają mocną podstawę, na której można pracować osiągając bardzo fajne wyniki. Na pierwszy ogień do poprawy kwalifikują się opisy. Tak, pisałam wyżej, że opisy są dobre, ale aby mogły działać na zwiększenie pozycji strony w wyszukiwarkach trzeba je jednak poddać redakcji pod kątem wysycenia ich słowami kluczowymi. Sposób w jaki są zbudowane w chwili obecnej, powoduje, że mogą się pozycjonować bardziej pod poszczególne składniki niż pod mydła. Często jedynie w nazwie produktu znajduje się informacja, że chodzi o mydło. Dla człowieka sprawa jest jasna, dla robotów wyszukiwarek już niekoniecznie.

Piękne zdjęcia produktu nie tylko pokazują jego detale, ale budzą także ogromną chęć posiadania go na własność 😉 Oprócz dobrych zdjęć na stronie produktowej powinien także znaleźć się dokładny opis produktu, jego składu i właściwości, tak by wyprzedzić ewentualne pytania klienta oraz wpłynąć na pozycję sklepu internetowego w wyszukiwarce.

Dodatkowo opisy produktów są świetną okazją, by nasycić sklep treściami. W tym przypadku opisy są za krótkie. Tymczasem o mydłach można pisać i pisać. Nie chodzi oczywiście o stworzenie powieści, ani o silenie się na literackie rozprawki. Ale można pisać o działaniu mydła, o tym jak powstaje, jaką ma strukturę, jakie właściwości, jak wygląda doświadczenie używania go. Im dłuższy opis, tym lepiej. I nie przesadzam, gdy powiem, że sky is the limit – tutaj naszym limitem byłoby tak z pięćset słów 😀 Tak, wiem, że to okrutnie dużo, ale to się naprawdę przekłada na późniejsze rezultaty!

Znaczące zwiększenie ruchu w sklepie internetowym nie jest możliwe bez przygotowanie wartościowych opisów produktów

Stworzenie dobrych opisów wymaga już jednak pewnej wiedzy na temat SEO, tak żeby umiejętnie wysycać je frazami kluczowymi i umiejętnie korzystać z nagłówków w których roboty google szukają informacji o treści każdej strony. Sklep wymaga również pracy nad tagami które pomagają wyszukiwarce zindeksować podstrony, żeby zwiększyć ruch trzeba przede wszystkim uzupełnić tagi title, h1, h2, h3, meta description, meta keywords i alt przy zdjęciach. Bez tego wszelkie prace nad opisami będą miały znacznie mniejszy wpływ na zwiększenie ruchu w sklepie.

Przy czym nie trzeba od razu poprawić wszystkich opisów w jeden miesiąc. Oczywiście im szybciej tym lepiej, ale jeśli nie dasz rady szybko to przynajmniej rób to systematycznie. A zacznij od tych, na sprzedaży których Ci najbardziej zależy.

Przy okazji wspomnę także o nazwach produktów. Warto byłoby się zastanowić czy można je nieco rozbudować dodając do tytułu informację o działaniu danego produktu, np. „mydło kawowe matujące skórę” lub „mydło jogurtowe regenerujące i wygładzające”. Dzięki takiemu zabiegowi możemy ułatwić klientom szybkie zorientowanie się, który produkt będzie dla nich bardziej odpowiedni.

Żeby poprawić widoczność sklepu w wyszukiwarce google będzie również konieczne zbieranie linków na stronach internetowych powiązanych tematycznie z asortymentem. To niezbędne działanie. Linki zewnętrzne prowadzące do sklepu internetowego odpowiadają za 25-50% pozycji strony w google.

Żeby zwiększyć ruch w sklepie internetowym trzeba wykorzystywać wszystkie możliwości do umieszczania wartościowej treści

W sklepie znajduje się dział „Ciekawostki” utworzony z myślą o blog jako sposobie na wysycenie serwisu dodatkową treścią. Małgorzata planowała wstępnie raz na miesiąc dodawać nowy artykuł, by lepiej pozycjonować sklep internetowy. Niestety ten plan nie wypalił. Jak sama przyznaje, nie ma czasu dodawać nowych artykułów tak często. Problem w tym, że post na blog raz w miesiącu to zdecydowanie zbyt mało.

Jeśli chcesz wykorzystać blog jako narzędzie, by zwiększyć ruch w sklepie internetowym twoją minimalną strategią powinien być jeden dłuższy post tygodniowo. Tak, żeby w ciągu roku powstało co najmniej 50 tematycznych wpisów. Aby blog wpływał na pozycję sklepu musi mieć treści związane ściśle z asortymentem, który oferujesz. W przypadku Mydlanych Rewolucji powinny to być mydła. Każdy post powinien mieć objętość minimum 500 – 800 słów. Dodatkowo każdy post musi mieć wartościowe nagłówki, w których powtarza się fraza kluczowa będąca tematem wpisu.

Oczywiście im częściej będą dodawane wartościowe posty tym lepiej. Ideałem byłby dwa lub trzy nowe artykuły tygodniowo.

Jak zwiększyć ruch w sklepie internetowym, najważniejsze działania

Podsumowując, aby zwiększyć ruch w sklepie internetowym potrzebne jest przede wszystkim:

  • śledzenie i analizowanie ruchu w sklepie za pomocą narzędzi analitycznych, np. darmowego Google Analytics,
  • prawidłowe ustawienie konwersji tak, aby można było wyraźnie stwierdzić skąd pochodzą transakcje,
  • poprawę treści pod kątem SEO (uzupełnienie tagów title, H1, H2, H3 itd., meta description, meta keywords i alt przy zdjęciach frazami kluczowymi),
  • zadbanie o linki wewnętrzne tak, aby jedne strony odsyłały na inne strony z podobnymi produktami,
  • zadbanie o opisy produktów: muszą mieć nagłówki zawierające frazy kluczowe i uzupełnione tagi w których roboty wyszukiwarek szukają info o podstronach,
  • zadbanie o opisy kluczowych stron sklepu,
  • zbieranie linków zewnętrznych prowadzących do sklepu.

 

Ela Ustupska i Daniel Wieczorek

To pisaliśmy my: Ela Ustupska i Daniel WieczorekPrzez ponad 10 lat rozwijania swojej firmy, z niejednego pieca przyszło nam jeść chleb. Teraz dzielimy się swoimi doświadczeniami opisując błędy i sukcesy oraz wnioski jakie z nich wyciągnęliśmy. Staramy się unikać branżowego języka i pisać zrozumiale dla osób spoza branży marketingowej. Wyróżnia nas także to, że patrzymy na sprawy od praktycznej strony biznesowej, zwracając uwagę przede wszystkim na skutki działań i jakie mają przełożenie na zwiększanie efektywności firmy. Działamy pod szyldem Brainfactory, gdzie zajmujemy się zwiększaniem sprzedaży w firmach usługowych i sklepach internetowych. Jeśli Twoja firma ma z tym problem, skontaktuj się i umów na bezpłatną konsultację bez żadnych zobowiązań z Twojej strony!

Może zainteresują Cię także te artykuły:

Twoja firma stoi w miejscu? Masz apetyt na większą sprzedaż? Odezwij się koniecznie! Być może to właśnie koniec Twoich problemów!

Tak! Chcę więcej klientów

Chcesz podnieść sprzedaż w sklepie internetowym?

Współpracę zaczynamy od wykonania audytu użyteczności, treści na stronie i kwestii technicznych. Wnioski z audytu samodzielnie wdrożymy. Z Tobą rozmawiać będziemy o Twoim biznesie, a nie nudnych technikaliach!

Skontaktuj się, by sprawdzić jak Tobie możemy pomóc

Daniel Wieczorek, Brainfactory.pl

Daniel

tel. 515 968 206

Napisz wiadomość email info@brainfactory.pl